piątek, 11 listopada 2016

Coś dla dbających o siebie, czyli Health Box!

Health Box - Listopadowy

W tym miesiącu w moje ręcę trafił Health Box, zupełnie inny Box od poprzedniego, tak jak już zdążyłam zauważyć w świecie pudełek każdy znajdzie coś dla siebie.
Tym razem coś dla ludzi ,którzy popierają zdrowy styl życia i wszystko co nim związane, szczerze mówiąc ten box to zupełnie nie moja bajka, aczkolwiek dałam go mojej siostrze, która bardzo się z niego ucieszyła. W zamian poprosiłam ją o opinię tego co zdąży spróbować, nim napiszę ten post.
Jak zapewne się domyślacie, co miesiąc jest zupełnie inna zawartość pudełka, jednym z niewątpliwych plusów Health Boxa jest to, iż twórcy biorą pod uwagę różne alergie żywnościowe klientów, jeśli jesteś na coś uczulony, wystarczy ,że napiszesz o tym przy zamówieniu w specjalnej rubrycej z dodatkowymi uwagami, a produkt na który jesteś uczulony wymienią na inny. Boxa zamawiamy do 22 dnia każdego miesiąca, a otrzymujemy go w 1 tygodniu następnego miesiąca, ja swój Health Box otrzymałam już 2 listopada.

Health Box w pigułce.

Rodzaje subskrypcji pudełka oraz ich ceny:
1 Miesiąc - 54.99zł
3 Miesiące - 149.99zł
6 Mięsięcy - 279.99zł

Co w środku?

Minimum 6 produktów w każdym Health Boxie, w tym 5 produktów takich samych dla każdego, a 6 produkt jest wyberany losowo.
Health Boxa można zamówić Tutaj
No to co? Pora przedstawić wam nasze pudełeczko z listopada :)


Jak widać, opakowanie Health Boxa jest proste, wykonane z zwykłego kartonu, co niestety troche mnie rozczarowało, po Pixel Boxie spodziewałam się jakiegoś ładniejszego opakowania, jestem osobą, która lubi się napawać ładnymi "Skórkami". Logo samo w sobie jest proste i miłe dla oka.
Po otwarciu Boxa od razu widzimy nasze produkty, dwa z nich są w foli bąbelkowej, za co daję kolejny plus, ponieważ możemy sobie postrzelać po tym jak nacieszymi się zawartością pudełka, drugi plus jest też ,za tą folię, ponieważ zabezpieczyła szklane opakowania przed rozbiciem się w czasie  dostawy i zrobieniem jednego wielkiego syfu, nie wyborażam sobe grzebania w resztkach po dźemie i soku. W dodatku pod produktami możemy dostrzec sianko, myslę ,że nawiązuje ono jakoś do "zdrowego: typu pudełka, ponieważ siano kojarzy mi się z wsią, a wieś z wesołymi zwierzątkami i zdrowymi produktami od kurek i innych zwierzątek lub roślinek.


Pierwszym produktem ,który wyciągamy jest suszona Aronia ,polskiego pochodzenia, która jest bio!
Z tyłu opakowania znajdujemy opis produktu, dowiadujemy się jakiego smaku jest Aronia, w sumie jest to przydatna informacja dla kogoś, kto nigdy nie miał styczności z aronią, w tym mnie. Dowiadujemy się też jak możemy zastosować tą aronię, moja siostra odkąd ją dostała zaczeła pić herbatę z miodem i właśnie aronią i sobie chwali, mówiąc, że jest bardzo dobre.


Kolejnym produktem, który wyciągamy z pudełka okazał się Cynamon Mielony.
Od razu przyznam się, że Cynamonu ja nienawidzę z całego serca i skubana wyczuję go nawet w małych ilościach w różnych daniach. 
Pozwolę sobie zarzucić małą anegdotką co do tego faktu, jak wiadomo cynamom idealnie pasuje do ciasta takiego jakim jest jabłecznik. Moja Mama wiedziała o tym i specjalnie z myślą o mnie robiła taki jabłecznik gdzie połowa była z cynamonem ,a druga połowa ciasta nie zawierała ani trochę cynamonu, co bym też mogła sobie trochę podjeść :)
Produkt pochodzi z Niemiec, co widać po oryginalnym opakowaniu, jednak z tyłu opakowania widzimy naklejkę z informacjami po Polsku, ten cynamon również jest Bio, tak jak i reszta produktów z tego pudełka.



Następnym produktem, który znajduje się w pudełku to Ryż Jaśminowy.
Osobiście za ryżem przepadam, dzięki niemu szybko można uzyskać uczucie nasycenia, które potrafi trzymać bardzo długo. Z tyłu opakowania znów, dostajemy garść informacji na temat tego produktu, między innymi dowiadujemy się jak możemy zastosować ten produkt.
Podobno w czasie gotowania ryżu jaśminowego, czuć miły zapach jaśminu, jako ciekawostkę mogę dodać ,że ten ryż zawiera w sobie białko, wapń, fosfor, witaminę B1 ,a także B6,  poza tym podobno wzmacnia trzustkę i śledzionę, działa dobrze na żołądek oraz ma właściwości detotyksujące.
Po ugotowaniu ryż jaśminowy staje się kleisty i jest idealny do deserów.




Następnie z pudełka wyjełam Baton Warszawki o smaku porzeczkowo- kokosowym, kolejny zastrzyk witamin i jak stwiedziła moja siostra idealna przekąska do pracy, niestety jej opinia na temat tego produktu była stradznie uboga, ponieważ gdy poprosiłam ją o wypowiedzenie się na temat tego produktu stwierdziła tylko ,że "Jest smaczny i dobry", trochę bardziej rozwiniętą opinię miała na temat następnego produktu:


Czyli 100% Soku Wiśniowego
A więc dostałam taką informację ,że sok jest dobry, aczkolwiek strasznie słodki i moja siostra musiała go rozrabiać z wodą, co ma w sumie swój plus, ponieważ miała więcej picia :)
Według mnie soki wiśniowe są idealne jesienią ponieważ zawierają wiele witamin takich jak bardzo potrzebna witamina C oraz K, zawierają także kwas foliowy, żelazo i witaminy B1 i B2.
Wiśnie są także żródłem błonnika, poza tym obniżają poziom cholesterolu, gorączkę, zapobiegają anemii oraz wpływają dobrze na serce i nerki no i poprawiają apetyt.



Ostatnim produktem jaki znajdujemy w boxie jest Konfitura domowa bez dodatku cukru, niestety jeszcze z nas nie miała okazji jej wypróbować, 
Konfitura Wiśniowa może być dodatkiem do herbaty na długie jesienne wieczory, bądź na naleśniki, a także do wielu innych dań.



Na końcu znajduje się karteczka z informacjami o boxie.


Teraz pora na małe podsumowanie:
Jako iż, tak jak wspomniałam na początku boxa, nie jestem fanką takiej żywności, znajdują się tutaj produkty ,które z chęcią i ja spróbuje, co świadczy o tym, że w takim pudełeczku każdy znajdzie coś dla siebie, ale w szczególności polecam Health Boxa osobom, które chcą dbać nie tylko o swe zdrowie ,ale też i o linię. Mam nadzieję, że znajdą tu się osoby, którym ten boks przypadnie do gusty.


W tym miesiącu niestety to jedyne pudełko jakie wam przedstawiłę, jednak nie martwcie się. Mam bardzo ambitne plany na grudzień, ponieważ chcę aby pojawiły się 3 Boxy! Tydzień ,za tygodniem, by umilić czas oczekiwania na święta, grudzień to jeden z dwóch miesięcy w roku w którym lubie się rozpieszczać. 

Tak więc, do zobaczenia moi drodzy!