niedziela, 19 marca 2017

Cud Miód Box + Zmiany, Zmiany, Zmiany :)

Cud Miód Box - Luty

Mam obsuwę i to sporą, za co was bardzo przepraszam, jednak można powiedzieć ,że się przeprowadzałam i dopiero teraz znalazłam trochę czasu na szybką recenzje kolejnego boxa.
O planowanych zmianach będzie na końcu.

Cud Miód Box

Ten Box, według mnie należy do tych z tańszych pudełek, ale dobrych jakościowo.
1 miesiąc subskrypcji - 69zł
2 miesiące subskrypcji - 134zł
3 miesięce subskrypcji - 192zł

Co w środku?

-5 wyjątkowych produktów, pochodzących z Polski
-Produkty bezmięsne (WTF?!)
-Wszystkie produkty są pełnowartościowe i pełnowymiarowe.

Cud Miód możemy zamówić Tutaj



Pudełko samo w sobie prezentuje się naprawdę uroczo!
Naprawdę lubię jak box sam w sobie jest jakoś ozdobiony, nawet minimalistycznie.
Po otwarciu pudełka widzimy turkusową książeczkę ,w której jest zawarta lista rzeczy w boksie i ich opis.

Pierwszym produktem jaki wygrzebałam to był 100% sok Jabłkowo-Gruszkowy.
O dziwo opakowanie wbrew pozorom jest plastikowe, a smak samego soku był nawet dość dobry mimo ,że specjalnie nie przepadam za takimi mieszankami smakowymi. Kolejnym plusem soku może być naturalna mętność.



Następnym produktem są Płatki Drożdżowe Nieaktywne.
Nie jestem fanek płatków, na płatki muszę mieć stricte fazę, ale i tak wtedy wchodzę w grę czekoladowe bądź kukurydziane, sądzę, że są to jakieś płatki z tych super hiper zdrowych, no a jak ktoś mnie kiedyś podsumował, ja takich rzeczy nie jadam. :D Więc płateczki wylądowały u mojej siostry w prezencie.


Kolejna była paczka z precelkami.
I tu się pozytywnie zdziwiłam, bo precelki zawsze mi się kojarzyły z takimi małymi sklepowymi, na jednego gryza, a tu po otwarciu zobaczyłam wielkie, konkretne precle, z którymi trzeba było się trochę pomęczyć by je zjeść i nie były słone co też mi się podobało :)



Tak jak nazwa boxa wskazuje, nie mogło obyć się bez czegoś związanego z miodem.
Otrzymałam słoik miodu Mokotowskiego, miód jest gesty i ciemno żółty, znawczynią niestety nie jestem ,ale myślę ,że do herbaty taki miodek będzie idealny :)


Ostatnim produktem jaki otrzymaliśmy to batonik zbożowy, w połowie oblany białą czekoladą, osobiście nie przepadam za białą czekoladą, jednak ogólnie wyglądał fajnie.

Z Boxa to już wszystko, przejdźmy więc do zmian które chciałabym wprowadzić.

-Od kwietnia chce zmienić częstotliwość notek, do 1 tygodniowo. (Mam nadzieje ,że się uda znając mój zapał.)

-Blog stanie się bardziej life stylowy, po małym rozpoznaniu uznałam iż może to się przyjąć, nie bójcie się nie jestem typową dziewczyną, który zrobi kolejny blog o kosmetykach, czasem o nich faktycznie będzie ale bardzo rzadko.

-Blog będzie też trochę o mojej niepełnosprawności, jest mało blogów o tej tematyce a część z was by pewnie poczytała o życiu takich osób, tym bardziej ,że moja niepełnosprawność też w pewnym sensie jest wyjątkowa.

Mam nadzieję ,że to się przyjmie, ale nie obawiajcie się! Pudełeczka będą nadal! Jednak ze względu na moją obecną sytuację niestety nie będzie boxów w tym miesiącu i w kwietniu, być może w maju coś będzie, ale jeśli nie, to obiecuję w czerwcu nadrobić to wszystko i wrócić do normalnego trybu pudełek.
 Tutaj chciałam podziękować wszystkim ,którzy czytają moje wypociny, jest was mało, ale z każdą kolejną notką widzę ,że mój blog się rozwija i to dzięki tym paru osobom postanowiłam zrobić krok w przód.

No to co?

Do zobaczenia w kwietniu!