poniedziałek, 31 października 2016

Pixel Box- Horror

Pixelbox Październikowy.

W tym miesiącu, zaczynamy od PixelBoxa, to pudełko jest dedykowane wszystkim Nerdom i Geekom, jest to polski odpowiednik zagranicznego Loot Creat'a. Znajdziemy w nim wiele ciekawych rzeczy od figurek, przez koszulki aż na cukierkach bądź zeszytach kończąc.
 Co lepsze, Pixelbox jest pudełkiem tematycznym, co miesiąc inna konwencja, w pażdzierniku jak wiadomo motywem przewodnim był HORROR, listopadowym tematem będzie VILLAINS.

Pixelbox w pigułce:

Rodzaj subskrypcji oraz ceny.
1 miesiąc - 119zł
3 miesiące - 115zł za jedno pudełko
6 miesięcy- 109zł za jedno pudełko
12 miesięcy- 99zł za jedno pudełko

Co w środku?

4 - 6 najlepszych itemów!
Licencjonowane gadżety!
Wysyłka raz w miesiącu!
Wartość ponad 200zł
Tak właśnie przeczytamy na stronie pudełka, które można zamówić TUTAJ .
Dzisiaj wam przedstawie zawartość takiego pudełka i sami ocenicie czy warto, bo według mnie bardzo się opłaca zamawiać takie pudełeczko, bo zawartość mile zaskakuje :)
Zapraszam więc do wspólnego poznawania zawarości PixelBox'a !



Pierwsza styczność z pudełkiem wypada bardzo pozytywnie, oprawa graficzna pudełka jest prosta i przyjemna dla oka, po otworzeniu boxa widać charakterystyczną bibułkę z firmową naklejką boxa, zaś po rozdarciu naklejki i rozwinięcia bibułki widzimy pierwsze rzeczy, które otrzymaliśmy.

Najpierw moje dłonie wyjęły, figurkę Freddy'ego Kruegera z Koszmaru z Ulicy Wiązów.
Pan Freddy jest ładnie wykonany, a główkę ma na sprężynce ,dzięki której przy najmniejszym poruszeniu trzęsie się zabawnie jego główka, ręce poruszają się góra-dół, szkoda tylko, że dłoie nie mają ruchomych stawów by zmienić ustawienie tej rękawicy z pazurami.



Następnie z pudełka wyjmujemy zeszyt z The Walking Dead ,okładka zarówno zewntęrzna strona jak i wewnętrzna jest bardzo ładnie zrobiona, grafika bardzo mi przypadła do gustu, a zeszyt wygląda na solidny, posiada nawet gumke, którą mozna nałożyć, by ten się nie otwierał.
Jak widać jest w linie, osobiście wolę zeszyty w kratkę, ale nie popsuło mi to na tyle humoru by od razu go nie zagospodarować po swojemu :)

Potem w łapki wpada mi żel pod prysznic w dosyć zabawnym opakowaniu, dzięki czemu wygląda jak krew do transfuzji, już sobie wyobraziłam jak zamontowuje do tego rurkę i zawieszam przy prysznicu, dosyć pomysłowe i nie omieszkam wypróbwać kiedyś tego pomysłu. Niestety nie wiem jaki zapach ma ten żel, nigdzie na opakowaniu nie mogłam odnależć tejże informacji, ale będę się łudzić, że to zapach truskawek :)

Kolejną rzeczą, jaką mieliśmy w pudełku to t-shirt w klimacie Zombie i PostApo, koszulka jest wykonana z dobrego materiału, miłego w dotyku, wydruk też jest dobrze wykonany, jako ,że lubie koszulki w takich klimatach z zadowolenie skryłam ją w swej komodzie i niech czeka na swój debiut  na jakiejś zacnej okoliczności.

Zaś na samym dole pudełka znajdujemy następujące rzeczy:

Na samym dnie pudełka znalazłam dwie naklejki i przypinke, z tego co zauważyłam w większości box'ów znajdują się naklejki z logo pudełek, muszę to jakoś mądrze wykorzystać :P

Podsumowanie:

Pudełko oceniam bardzo dobrze, wydane pieniądze na nie to dobry wydatek według mnie, listopadowy temat sobie odpuszcze, ale czekam na grudniowy i coś wydaje mi się, że przed świętami jeszcze raz zajrzymy do tego co oferuje nam Pixel Box.
Plusem o którym trzeba pamiętać to termin przysłania, każdego 15 dnia miesiąca otrzymamy pudełko, najpóźniej 17 dzień, jednakże w momencie gdy 15 wypadało wolne, sądziłam iż box otrzymam dopiero po weekendzie, a jednak mile mnie zaskoczył dzień 13 Października gdy zadzwonił do mnie kurier z informacją o paczce.
Dzisiaj to na tyle, za parę dni spotkamy się z nowym pudełkiem ,które sobie omówimy, a powiem tylko teraz, że to pudełko będzie dedykowanie ludziom którzy dbają o zdrowie.
Do zobaczonka i straszsznego Halloween! :)

1 komentarz:

  1. koszulka oczywiście z motywem z Resident Evil ;) w końcu T-virus :)

    OdpowiedzUsuń