poniedziałek, 22 października 2018

Czy niepełnosprawny powinien znać się na mechanice?

Ahoj wam po długiej przerwie!

Zapadła tutaj na zbyt długo cisza, jednak wracam do was z nowym materiałem pełnym moich przemyśleń na pewne tematy, a w sumie jednym, czy niepełnosprawni powinni znać się na naprawach swych zacnych pojazdów, czy może mieć swoich ludzi od tego? Czy wszystkie usterki wymagają fachowej wiedzy by je naprawić? Po co nam jest zaprzyjaźniony serwis rowerowy czy mechanik samochodowy?

W tym poście postaram się odpowiedzieć wam trochę o tym aspekcie z życia osoby niepełnosprawnej!

środa, 8 sierpnia 2018

Mój pierwszy Pol'and'Rock

Na długo zapadła cisza na moim blogasku, jednak jak wiecie, ja lubię pisać dobre jakościowo teksty niż iść na masówkę, dlatego jeśli temat jest dobry, to siadam i piszę.

Tym razem wywiało mnie na Pol'and'Rock czyli dawny Woodstock i powiem, że kolejne marzenie z mojej listy zostało spełnione, a ja pokonałam kolejną swoją barierę, zapraszam więc do lektury!

czwartek, 24 maja 2018

Zapudełkowana na Pyrkonie 2018!

 Wreszcie nadeszła pora na moją malutką relację z Pyrkonu, na którym jak wiecie się musiałam stawić obowiązkowo :)

Jak co roku impreza była fantastyczna, spotkałam się z wieloma znajomymi i poznałam parę nowych osób,a pogoda dopisała znakomicie, tyle tytułem wstępu...



czwartek, 10 maja 2018

Jak przeżyć na większych festiwalach czy konwentach?


  Jak wiecie przygotowuje się właśnie do udziału w tegorocznym Pyrkonie, na konwenty większe i mniejsze jeżdżę już jakieś 7-8 lat i chyba pora abym jakoś podzieliła się swoją wiedzą i doświadczeniem, tym samym odpowiadając na często powtarzające się pytania na różnych grupach i forach.



wtorek, 17 kwietnia 2018

A po dłuższej przerwie...


Dość długo cisza panowała na moim blogu.
Ale tak to bywa gdy życie zbyt bardzo cię pochłonie, a toksyczne otoczenie pcha cię w dół, może otoczenie to zbyt dużo powiedziane, ponieważ chodzi tu konkretnie o jedną osobę, która dobija mnie każdego dnia, można ją też nazwać wampirem energetycznym, jednak już niedługo uwolnię się od niej i sama ta myśl napawa mnie ogromną ilością pozytywnej energii. Poza tym zbliża się również Festiwal Fantastyki Pyrkon na który czekam niczym na gwiazdkę, co też w jakimś sensie ładuje moje emocjonalne baterie.



piątek, 26 stycznia 2018

Jak to z kotami właściwie jest?

Wprowadzając się do nowego mieszkania, byłam pewna jednego, przygarnę zwierzaka ,ponieważ dla mnie dom bez milusińskiego stworzonka nie jest prawdziwym domem…



niedziela, 7 stycznia 2018

Nowy rok, nowe plany.

|Oto pierwszy nowy post w tym roku, musiał minąć tydzień bym w mogła się ogarnąć po miesięcznej przerwie od pracy i wbić się powoli znów w rutynę szarego człowieczka, który pracuje w korpo.


poniedziałek, 25 grudnia 2017

25 Grudnia - Coś poszło nie tak.

Jak sami zauważyliście od 18 Grudnia przestałam pisać, ostatnia prosta przed świętami tak mnie wciągneła, że przez te kilka dni nie miałam czasu odpalić laptopa nawet na chwilę.

poniedziałek, 18 grudnia 2017

18 Grudnia - W poszukiwaniu wałka do ciasta.

Dzień zaczęłam niesamowicie intensywnie, czyli od gruntownego sprzątania kuchni, z zaglądaniem w każdy kąt i zakamarek, jak i szorowaniem podłogi na kolanach. (Która po powrocie widowiskowo ubłociłam po powrocie do domu, w tym momencie wyśmiałam sama siebie)

Gdy sprzątnęłam wzięłam szybki prysznic po czym ruszyłam na miasto spotkać się ze znajomą na ploty i zakupy brakujących rzeczy do robienia pierniczków, w tym wałka do ciasta.

Sądziłam ,że nie będzie z tym problemu, jednak byłam w błędzie, w marketach nie znalazłam żadnego wałka, dopiero w szóstym sklepie jakim było Tesco dostałam wałek, ale w dziecięcym pakiecie...

Zapisałam się także wykład o słowiańskiej mitologii, która ma odbyć się jutro w Cybermachinie, więc zapewne kolejny post pojawi się w środę - podwójny.

|Na koniec kilka fajnych gadżetów z Home&You ,które znalazł z motywem jamników.


niedziela, 17 grudnia 2017

17 Grudnia - Za tydzień wigilia.

Poranek rozpoczęłam na spokojnie, włączając radio szykując poranną kawę oraz ustalając listę rzeczy do zrobienia, a jako, że miałam w planach zakupy, postanowiłam iść do piwnicy i powalczyć z ozdobami świątecznymi i choinką.

Dosyć sprawnie mi to poszło, ale gdy wróciłam do mieszkania rozpoczęła się prawdziwa zabawa, koty rzuciły się na jeszcze nierozpakowaną choinkę i zaczęły się z nią poznawać z bliska, a gdy otworzyłam karton z ozdobami, kociaki były w niebie! Nie dość ,że karton to z tyloma ciekawymi rzeczami!

sobota, 16 grudnia 2017

15 i 16 Grudnia

Kolejny dzień w którym nie dałam rady napisać notki, cały dzień latania, a miał to być dzień relaksu, który zakończył się taką migreną że po 21 poszłam spać.


Zacznijmy od dnia wczorajszego.