sobota, 16 grudnia 2017

15 i 16 Grudnia

Kolejny dzień w którym nie dałam rady napisać notki, cały dzień latania, a miał to być dzień relaksu, który zakończył się taką migreną że po 21 poszłam spać.


Zacznijmy od dnia wczorajszego.

Pierwszym punktem dnia był fryzjer, pierwszy raz od dawna miałam czas udać się do niego i ogarnąć moje pół długie włosy ,które były na etapie wzrostu "ni w pni, ni w drzwi". Ścięłam się tak samo jak od kilku lat, jednak myślę nad zapuszczaniem włosów, wiem, że niezbyt mi pasują, ale czasem zmiany są dla mnie zbawienne psychicznie.

Następnie udałam się do Gdyni odebrać zamówienie z Mana Mana, odbierałam piękną torebkę plus dwa prezenty na święta dla bliskich, dlatego chwalić się będę po świętach :) Torebunią też ,ponieważ do tego czasu zdołam ją przetestować.

Gdy odebrałam wszystko co trzeba pognałam na Skwer Kościuszki, ponieważ dzień wcześniej w radiu usłyszałam ,że z radia RMF FM będą rozdawać choinki w swojej corocznej akcji "Choinka pod choinkę", byłam tam dosyć późno i nie sądziłam, że mi się uda cokolwiek dostać, a tu taka miła niespodzianka! Wracam z choineczką przez całe trójmiasto! :)


Nie pytajcie mnie jak sama przewiozłam sama taką choinkę przez taki kawał drogi, to po prostu doświadczenie w przewożeniu takich rzeczy ,ale miałam z siebie niezły ubaw gdy na mieście jadłam romantyczny obiad z tą choinką, a potem z nią poszłam do salonu kosmetycznego.
Z okazji świąt zrobiłam sobie paznokcie, uwielbiam gdy są mega długie, chociaż nim się człowiek przyzwyczai to trochę musi się namęczyć.


|I na tym w sumie można zakończyć temat piątku.

A dziś była sobota i spędziłam ją na...

Szyciu! Tak, znów cały dzień przy maszynie!

Ale pracowałam dzisiaj nad sukienką na święta, jestem bardzo zadowolona z efektu i z tempa mojej pracy, ponieważ zostały już mi tylko rękawy do wszycia i dekolt do wykończenia, dzisiaj pierwszy raz szyłam na overlocku i naprawdę nie miałam pojęcia jakie to super urządzenie! Wykończenia wyglądają naprawdę profesjonalnie.

Po kursie zaszłam do Tesco po zakupy na obiad, w dniu jutrzejszym nie wiem co będę robić, prawdopodobnie skoczę do jakiegoś sklepu po doniczkę na moją choinkę, która od wczorajszej podróży stoi na balkonie w garnku z wodą i wygląda smutno, może też zejdę do piwnicy po  choinkę i ozdoby do niej.


czwartek, 14 grudnia 2017

14 Grudnia - Nic nowego


Kolejny typowy dzień spędzony przy maszynie, dziś dokończyłam wszystkie czapeczki dla krasnali, myślę, że najgorsze mam za sobą i pójdzie już z płatka :)


Po szyciu zajęłam się świąteczną pocztą, jak co roku wysyłam pocztówki lub małe paczuszki dla przyjaciół z różnych części Polski, trochę się tego nazbierało, ale myślę, że uda mi się to wysłać bez problemu i dotrze na czas, uwielbiam chodzić obładowana na pocztę, jednak nie lubię płacić za te chwile przyjemności.

środa, 13 grudnia 2017

13 Grudnia - Pilna Nauka :)

Dzisiejszy dzień spędziłam na kursie krawieckim na który uczęszczam już od jakiegoś czasu, dzięki temu, że w Grudniu nie pracuje i po dogadaniu się z instruktorką mogę przychodzić dodatkowo w środy i przyśpieszyć z materiałem.

Obecnie pracuje nad sukienką, którą chcę ubrać na swięta, pod okiem doświadczonego krawca z pewnością się nie ośmieszę :)


Na dzisiejszych zajęciach odwaliłam chyba najgorszą pracę, wykroje robi się ciężko i trzeba dużo dokładności by wszystko idealnie wykroić ,rysowanie zajeło mi z 5 godzin, a pozostały czas wycinałam części sukienki. jednak zdążyłam z wszystkim i w sobotę zaczynam już szyć, wiem że tp jeszcze drugie tyle pracy, ale ambicje mam i wiem ,że podołam.


wtorek, 12 grudnia 2017

12 Grudnia - Dobre wtorkowe wieści + ROZDANIE

Od razu powiem, na końcu posta mamy wraz z bardziejmiło rozdanie, zapraszam gorąco do udziału.

W dniu dzisiejszym nic za bardzo się nie działo, znów siedziałam dłubiąc przy moich krasnalach, doszłam także do wniosku, że dzięki kursowi szycia moja wiedza znacznie się powiększyła, maszyne mam od parę lat, ale dziś odkryłam lampkę w niej, a także przycisk za którego pomocą się "mocuje" szew, dopiero po południu dotarły do mnie dwie dobre nowiny.

-Od 1 stycznia zaczynam pracę ,gdzie tydzień temu byłam na rozmowie kwalifikacyjnej, bardzo się cieszę, ponieważ wiem ,że nie będę musiała tkwić sama w domu, poza tym robota jest na dobrych warunkach jak dla mnie, Witaj Korpo Tsu!

-Zaś pod koniec miesiąca w prezencie otrzymam nową maszynę do szycia, jednak jeszcze nic dokładnie nie wiem :)

-Ostatnią dobrą wiadomością, szczególnie dla was jest to, że to dla WAS zorganizowałyśmy z Karoliną rozdanie, już piszę co i jak!

ROZDANIE!


Grudzień to czas wyjątkowy, pełen cudów i małych niespodzianek, dlatego gdy Karolina zapytała mnie o współpracę od razu się już zgodziłam, sama jeszcze nie byłam gotowa na tak duży krok, ale z nią na pewno uda się was uszczęśliwić dodatkowym prezentem od samego Mikołaja!


Wraz z bardziejmiło przygotowaliśmy dla was paczkę pełną niespodzianek, a nawet dwie! Karolina rozlosuje dodatkową paczuszkę z okazji nadchodzących urodzin jej bloga, ale nie ma tak łatwo w życiu, więc mamy i parę zadań konkursowych, którym musicie podołać.

1. Obserwować nasze blogi, tj mój - Zapudełkowana oraz Karoliny - bardziejmilo
[ koniecznie daj znać pod jaką nazwą jesteś obserwatorem ]
2. Odpowiedzieć na proste pytanie: Z czym kojarzy Ci się miesiąc grudzień. 
3. Podać mail do kontaktu.

Miło będzie jeśli również:
4. Zaobserwujesz nas na instagramie -  
mój oraz  bardziejmiło
[ będzie nam miło, jeśli pozostaniesz z nami dłużej niż na czas konkursu ;) ]
5. Zostaniesz fanem naszych profili na fb - 
Zapudełkowana Tsu oraz   bardziejmilo
6. Dodasz banner, aby inni mogli wiedzieć o naszej rozdawce :)


Regulamin, bo oczywiście też być musi:

1. Rozdanie trwa w terminie: 12.12 - 26.12 do godziny 23:59 tego roku.
2. Sponsorami paczki są właścicielki blogów: bardziejmilo.pl i zapudelkowana.blogspot.com, a nagrody dodatkowej właścicielka bloga bardziejmilo.pl
3. Paczka wysyłana jest na terenie Polski, preferuje się wysyłkę poprzez paczkomaty.
4. Aby wziąć udział w rozdaniu należy: wypełnić zgłoszenie i wpisać w komentarzu pod >>>TYM<<< postem odpowiedź na zadanie.
5. Ogłoszenie wyników nastąpi do trzech dni od momentu zakończenia trwania rozdania.
6. Rozdanie nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz.U. z 2004 roku Nr 4 poz. 27 z późniejszymi zmianami).
7. Zastrzegamy sobie prawo do wcześniejszego zakończenia bądź wydłużenia terminu trwania rozdania.
8. Rozdanie odbędzie się jesli weźmie w nim udział minimum 15 osób i zgłoszenia będą wypełnione prawidłowo, w przeciwnym razie rozdanie będzie uważane za nieważne. 
9. Rozwiązanie rozdania nastąpi poprzez wybór najlepszej podanej odpowiedzi przez organizatorki.

POWODZENIA!

poniedziałek, 11 grudnia 2017

10 i 11 Grudnia - Dlaczego niepełnosprawni nie lubią śniegu?

Tak, macie mnie, wczoraj nie było postu :)

A to tylko dlatego, że klawiatura w laptopie odmówiła posłuszeństwa, a jako, że wczoraj byłam poniekąd zajęta nie mogłam lecieć po nową, zrobiłam to dzisiaj przy okazji wypadu w inne rejony Gdańska.


Dziś po przebudzeniu za oknem ujrzałam jeden z przyjemniejszych, a zarazem znienawidzonych krajobrazów, wszystko było przykryte białym puchem, o ile koty się ucieszyły ze względu na pierwszy śnieg w ich życiu ,tak ja zaczęłam swoje kalkulacje.

Dlaczego śnieg jest jednym z najbardziej niepożądanych zjawisk atmosferycznych?

 Śnieg może być za oknem jeśli siedzę w domu i nie muszę wychodzić.
Jeśli mam wyjść dokładnie obserwuje otoczenie za oknem i staram się oszacować jak gruba jest warstwa śniegu i czy poradzę sobie z jazdą, jak to wygląda u mnie pod blokiem, a jak sytuacja kształtuje się w mieście.

Zimno które odczuwam w dłonie jest niczym w porównaniu z potrzebą pokonania grubszej warstwy śniegu, momentalnie obręcze od kół są śliskie, nie można ich dobrze złapać i ruszyć do przodu gdyż dłonie się ślizgają, a po paru metrach rękawy są całe mokre, bez względu na to jak dobrą kurtkę mam na sobie. Teraz wyobraźcie sobie jak miło jest poruszać się po zimnie w mokrym ubraniu, na przykład gdzieś musisz wyskoczyć, np. do urzędu, rękawy mokre, wchodzisz do budynku z mokrymi rękawami, rozbierasz się, ale to nic nie daje ponieważ rękawy nadal masz mokre, a dłonie uwalone błotem, czasem nie ma łazienek z których można skorzystać by umyć ręce. Gdy załatwisz potrzebne sprawy ubierasz się i znów wychodzisz z mokrymi rękawami na mróz i dopiero gdy wrócisz do domu możesz się przebrać w suche rzeczy.

No, ale powiecie, możesz nosić zapasowe ubrania.

No mogę, ale jest to strasznie nie praktyczne, nie zawsze jest miejsce do przebrania się ,poza tym idąc na zakupy nie wyobrażam sobie nosić ze sobą kilka bluz na zmianę.

Brak rękawiczek zimą.

Często ludzie pytają się mnie czemu nie noszę rękawiczek, czy nie jest mi zimno.

Oczywiście, że jest i to cholernie.

Kiedyś miałam patent, ponieważ największym minusem rękawiczek jest to, że szybko mokną ,przez co chwycenie poręczy jest prawie niemożliwe, na zwykłe rękawiczki ubierałam rowerowe, które w miejscu łapania miały skórę, było to dobre na jakiś czas, rękawiczki jednak nadal robiły się mokre przez co dyskomfort stawał się większy, no i nie zawsze miałam gdzie je suszyć, wyobraźcie sobie ponownie: cały dzień w pracy, czas wyjścia ,a ty ubierasz mokre rękawiczki i wychodzisz na minusową temperaturę i nie masz możliwości schowania dłoni do kieszeni. Nie fajnie, co? No właśnie.

Dlatego postanowiłam zrezygnować z rękawiczek w sezonie zimowym, gołe dłonie prędzej wcisnę do kieszeni kurtki niż mokre rękawiczki by się ogrzać.

A co w wózkami elektrycznymi?

Wózki manualne, a elektryczne mają podobną wadę w związku z dużą ilością śniegu i lubią się zakopywać i o ile, na wózku o napędzie manualnym zrobię ruch unoszący przednie kółka i za pomocą balansu pojadę trochę do przodu, tak na elektrycznym jest to niemożliwe i trzeba się męczyć lub prosić o popchanie, czy inną pomoc. Jak wiecie cenie sobie niezależność więc tutaj punkt dla wózków manualnych, chociaż w tragicznych przypadkach też zdarza prosić mi się o pomoc.

Jak staram sobie radzić z tym wszystkim?

Zazwyczaj prosiłam o transport, terasz jednak nie jest to możliwe i muszę sobie radzić sama, temat śniegu w głowie mam cały rok i próbuje coś wymyślić aby przetrwać ten najgorszy moment w ciągu roku.

-Freewheel - Dodatkowe koło do wózka, montowane z przodu, które zamierzam zakupić na początku przyszłego roku, dzięki niemu przednie, kółka nie będą blokować się w śniegu.

Jak to wygląda zobaczycie na filmiku poniżej:


- Ogumiona powłoka na poręcze - O tym myślę od kilku lat, po gumie dłoń ślizgać się aż tak nie będzie, jednak nie mam pomysłu jak to miałoby być montowane, myślałam o try-tytkach, jednak dłonie mogłyby przez nie jeszcze bardziej ucierpieć, niż obecnie.

-Być grubym milionerem i wozić się autami - to ostatnia, najtrudniejsza opcja do spełnienia, chociaż jedno z bycia grubym milionerem mam, sami zdecydujcie które.

A może wy macie jakieś pomysły, jak radzić sobie z śniegiem?

sobota, 9 grudnia 2017

9 Grudnia - Final Szlachetnej Paczki

Dzisiejszy dzień minął mi niespodziewanie szybko, a to zapewne przez ciągłe zajęcie i przebywanie wśród tylu niesamowitych ludzi.

Do magazynu dotarłam ok 10 30, gdzie zlecono mi bym czuwała aby darczyńcy wypełniali wszelkie potrzebne formalności, przez połowę czasu było spokojnie, ale bywały też takie spiętrzenia gdzie było z 3-4 darczynców naraz i musiałam mieć oczy dookoła głowy, by wszystko zostało wypełnione jak należy, jednak dzięki niezawodnym wolontariuszom, wszystko udało się bez większych problemów :)



Dzisiaj króciutko, ponieważ od dwóch godzin próbuję się rozgrzać i zapewne zaraz pójdę spać.

piątek, 8 grudnia 2017

8 Grudnia - Nerwówka

Dzień rozpoczął się spokojnie, zjadłam sobie jajecznicy i popijając ją kawą, zabrałam się do dalszej pracy nad krasnalami, co jakiś czas śmieszkując z kotów, które obserwowały sikorki za oknem, a ich ogony chodziły niczym rażone prądem:


Było dobrze, dopóki nie nadszedł czas sprzątania, postaram się to przedstawić w humorystyczny sposób i  w miarę skrócony:

Jak za 10 ml wody połączonej z wodą utlenioną zapłacić 30zł?
>Rób od rana buciki dla krasnali, rysuj, wycinaj.
>Czas na sprzątanie ścinek
>BACH! Ruda ląduje na stole i w przypływie głupoty zjada ścinkę o wymiarach 0,5 x 5 cm
> omójboże.exe
>olaćto.exe
>Jednak 5 min później telefon do zaufanego weta, pytanie czy to groźne.
>Tak, ma pani wodę utlenioną? Pora wywołać wymioty. Nie? To biegiem do weta!
>Pakuje się, Ruda w transporterze i wio do najbliższego weta!
>Czekaj 30 min aż cię przyjmie,
>Wchodzisz, opowiadasz o tym co kot zeżarł.
>Wet podaje 10 ml roztworu, czekamy
> Ruda: pierdoleniebędęrzygać.exe
>Pozachęcaj z wetem kota do rzygania
>Ruda:Nie i koniec
>Zapłać 30 zł i wróć do domu.
>Ruda ma szlaban na żarcie

Obecnie obserwuje kociaka, jednak mam nadzieję, że nic złego się dziać nie będzie i ten skrawek materiału opuści jej ciałko, jedzenie podam późnym wieczorem zgodnie z zaleceniami weterynarza.

Po powrocie dokończyłam pracę nie pozwalając się już kotom zbliżać do materiałów.
Jutro jak wiecie rozpoczyna się Finał Szlachetnej Paczki, od rana będę pomagać na magazynie :D Już się nie mogę doczekać!